Pokazywanie postów oznaczonych etykietą carcassonne edycja zimowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą carcassonne edycja zimowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Kot na planszy. Gramy w Carcassonne

Malutka Moira zawojowała nasz świat, podbiła nasze serca i nasze życie koncentruje się teraz na tej kruszynce. Oczywiście, nie zapominam o moich kocurach ale jest to okres wprowadzania nowego i młodziutkiego kota do domu więc siłą rzeczy więcej uwagi jest skupione na tym nieporadnym jeszcze maleństwie. Za kilka dni będzie po raz pierwszy szczepiona a wizyta u weterynarza będzie okazją do dokładnego zważenia jej, sprawdzenia stanu zdrowia i zadania specjaliście mnóstwa pytań odnośnie kociaka, które skrupulatnie zapisuję sobie w głowie.

Dzisiaj za to dla odmiany, zaległy wpis o jednej z innych moich pasji, którą są gry planszowe i karciane. Szukając jakiejś niezbyt rozbudowanej gry, nadającej się na spotkania z przyjaciółmi, którzy niekoniecznie chcą wgłębiać się w skomplikowane reguły i mechanikę, natknąłem się na Carcassonne. Okazała się świetną, lekką grą towarzyską/imprezową/rodzinną, której reguły można wytłumaczyć i poznać w kilka minut.




Na czym to polega? Gracze losują i dopasowują do siebie płytki terenu przedstawiające segmenty średniowiecznych miast i osad, trakty, pola i klasztory. Każdy z graczy ma do dyspozycji kilka ludzików- pionków, które może ustawić na dołożonej przez siebie płytce.


W zależności od tego, na którym elemencie płytki terenu gracz postawi swojego ludzika będzie on pełnił inną rolę. I tak np. ludzik ustawiony na trakcie staje się rabusiem, na elemencie miasta - rycerzem, na klasztorze - mnichem, na polu zaś - chłopem zaopatrującym osady w żywność. Gracze kolejno losują zakryte płytki terenu, dopasowują je do tych ułożonych już na stole, decydują czy chcą ustawić ludzika i jaką będzie pełnił rolę. W ten sposób powstaje duża mapa, która za każdym razem wygląda inaczej. Gracze rozbudowują swoje miasta, drogi, pola i klasztory kolekcjonując w ten sposób punkty.



Jest to znana i bardzo popularna gra, która znalazła 8 milionów nabywców na całym świecie i do której powstało mnóstwo dodatków. Wersja, którą posiadam jest specjalną edycją zimową. Lubię śnieżne klimaty i jak dla mnie prezentuje się ładniej od normalnej wersji "zielonej".  Zimowa edycja ma tylko jedną wadę - do niej nie został wydany żaden dodatek. Wprawdzie można by wprowadzić kafelki z dodatków do klasycznego Carcassonne ponieważ po za różnicą wizualną reguły gry są identyczne ale wymieszanie śnieżnych płytek terenu z zielonymi (łąkowymi) burzy jakoś estetykę i odbiór całości (na mapie powstają zielone "plamy" pośród zimowej scenerii).


Jako, że jestem osobą kreatywną... dodatki zrobiłem sobie sam :) Na podstawie klasycznego Carcassonne obrysowałem elementy budynków i traktów, płytkom terenu nadałem zimowy klimat, dorobiłem m.in. rzeki, kupców, budowniczych, karczmy, katedry, małe budowle, dodałem kilka elementów autorskich, np. miejsca kultu słowiańskiego czy jako płytki startowe moje rodzinne miasto Przemyśl według XVI-wiecznej ryciny F.Hogenberga  (widok z około 1572 r.) pochodzącej z dzieła "Civitates Orbis Terrarum" wydanego przez G.Brauna przed 1620 r.:


Dodatkowe płytki bardzo urozmaicają ale i wydłużają grę a powstała mapa potrafi zajmować cały stół.
A jak przyjrzycie się poniższemu zdjęciu rozgrywka nie tylko wciąga moje koty do zabawy (przestawianie ludzików ząbkami) ale z segmentów da się nawet ułożyć osadę o kształcie przypominającym kota :)



Na naszym blogu prezentowałem do tej pory inne gry: