środa, 18 lipca 2012

Spacerkiem po Przemyślu. Park Zamkowy cz.2 (Ciurek)

Druga część spacerku po Parku Zamkowym w Przemyślu. Ostatnio zwiedzaliśmy dzikie zakątki parkowe, dziś te bardziej "cywilizowane"...

Z naszym dzielnym Mefisto podążaliśmy wzdłuż krętych alejek parkowych, które to wznosząc się, to opadając prowadziły nas do wielu ciekawych miejsc...



Taki spacer z kotem to przyjemna lecz czasem żmudna i czasochłonna wycieczka. Nasz żądny przygód turysta musi przecież obwąchać każdy krzaczek, zbadać każdy zakamarek, pogonić wiewiórkę lub wdrapać się na drzewko...



Chwilę oddechu można złapać odpoczywając na ławeczce...


... lub w jednej z altanek rozsianych wzdłuż alejek... pod warunkiem, że nie jest akurat zajęta przez miłośników trunków wyskokowych...


I tak dotarliśmy do jednej z najpopularniejszych atrakcji przemyskiego Parku, sławetnego Ciurka. Jest to ulubione miejsce parkowych spotkań zarówno w dzisiejszych czasach...




...jak i przed ponad stu laty...


Znów dzień pełen wrażeń. Wracamy do domu, by odwiedzić Park następnym razem...




11 komentarzy:

  1. Wow jakie świetne sesje fotograficzne robisz...
    I ten montaż extra....
    I w ogóle wszystko takie Francja elegancja...
    Podoba mi się...
    A Mefisto świetnie się komponuje z Wami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. Za kilka dni trzecia część wycieczki po Parku i na razie ostatnia. To też zaległe fotki jeszcze sprzed mojej choroby. Jak wydobrzeję będziemy odkrywać inne zakątki Parku (m.in. Wzgórze Zamkowe) i inne miejsca w Przemyślu, a nawet gdzieś poza nim.

      Usuń
  2. Na mnie robią wrażenie oczy Mefista, ogromne, zdziwione, hipnotyczne! Spacer znowu niezapomniany, a dzięki temu wpisowi dostępny również dla wielu:-) Nic tylko zrobić o Was reportaż w TV:)
    Nie wspomnę już, że ta figura na zdjęciach, ten płaski brzuszek (nie mówię o trollach, ani o kotach!), to też coś do podziwiania! A myślałam, że gwiazdy są tylko na czerwonych dywanach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma w tych oczach takie "hator! hator! hator!", nic dziwnego, że psy się go w większości boją :)

      Reportaż w TV powiadasz? Hmm... może "Zwyczajni-niezwyczajni": w dzisiejszym odcinku pan Przemek, który nie pił wina już od trzech tygodni!

      Mefisto i moja trollowatość nie rozumiemy czemuż to a czemuż nasze filigranowe kształty pominięte milczeniem zostały, jeno Lui i Lui, gwiazda kurde jedna dywanowa :)

      Usuń
  3. Spojrzenie Mefisto z ostatniego zdjecia: "to już koniec? No jak to?!:(" :)) za to Lui Lu: "o matko.. nareszcie do domu..uff" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, coś w tym jest. Nasza Pantera najchętniej rozkład dnia by na odwrót ułożył: spacer, spacer, spacer, okazjonalnie można by wpaść do domu na chwilę.

      Usuń
  4. Mefisto jest - przepiękny.A park bardzo ładny i retro kartka bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie klimaty :)

      Usuń
    2. W takim razie, przy następnej relacji kolejne stare fotografie lub pocztówki związane z miejscami, które odwiedzamy. Ta fotografia akurat pochodzi najprawdopodobniej z 1909 r.. Już wtedy przy Ciurku chętnie fotografowali się i zwykli ludzie i śmietanka (adwokaci, lekarze, oficerowie cesarsko-królewscy)...

      Usuń
  5. Aj, przecudnie razem wyglądacie. Mefisto pasuje do swojej Pańci ;) Mój Franek niestety poległ w kwestiach spacerów, więc pozostaje mu pozostać kanapowcem ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w naszej Tawernie. Dziękujemy za miły wpis. No cóż, nie każdy kot będzie turystą, ale przynajmniej masz spokój z wrzaskami pod drzwiami "ja chcę na spaceeeeer!!!" :) Zajrzałem chwilkę na Twego bloga, będziemy musieli bliżej się przyjrzeć. Łaaa, w Norwegii byłaś! Pragnę uciec kiedyś do Skandynawii!

      Usuń