poniedziałek, 21 stycznia 2013

Catzilla, czyli Kot-Demolka...

Po dość długiej, jak na mnie, nieobecności na blogu i w kociosferze, wracam na chwilę, aby uspokoić wszystkich tych, którzy obawiali się, że zaniemogłem lub opuściłem ziemski padół. Przerwa w dostępie bloga spowodowana jest częściowo niemocą z jaką powitałem ten rok, która jest wynikiem zarówno przemęczenia, zaległych i bieżących problemów, jak i dylematów i pytań jakie stawia przyszłość. Dość to enigmatycznie brzmi, ale nie chcę tu tworzyć "Ściany Płaczu", doskonale rozumiejąc, że każdy ma swoje własne problemy, których niechciany garb często zmusza do wycięcia "okienka" w kalesonach z golfem na plecach, bo innej opcji ich założenia nie ma...



Po ubiegłorocznej dewastacji choinki w wykonaniu Mefisto...



... również Morfeusz dołączył do Ligii Niecnych Dżentelmenów..


... dokonując zniszczenia kaktusów, dorobił się "pamiątkowych" zdjęć w policyjnych aktach i trafił na listę FBI (skrót ten rozszyfrowałem jako Feline Bureau of Investigation) jak i CIA (co z kolei rozwinąłem jako: Cat's Intelligence of Investigation)...


  


...o ile Mefisto rok temu, pełen skruchy zaszył się w dziupli "Pod Taboretem" (w której jak pamiętacie zamelinowanym personom wydaje się, że stają się niewidzialne)...

... tak Morfeusz, po dokonaniu niecnego (choć przypadkowego jak mniemam) aktu wandalizmu na kaktusie, nie dość, że został przyłapany na gorącym uczynku...



...to buńczucznie stroił miny i wyzłośliwiał się do funkcjonariuszy:
"I tak nic mi nie możecie zrobić! Jestem niepełnoletni, to najwyżej na kant kuwety możecie mi naskoczyć! Ot co!"...



...Chuligańskie wybryki to niejedyne grzeszki młodego Morfeusza, figurującego w aktach policyjnych jako Stinky Tadek vel Przypadek vel Galer Janek. Ten gamoń ma ka koncie również liczne drobne kradzieże - głównie ze stołówek...





Znalezione w sieci:

Catzilla to program testujący wydajność komputerów (procesorów i kart graficznych). Został stworzony przez polski zespół Plastic Studios wraz ze studiem Plastige Image i przy pomocy grupy All Cinema (twórców Allplayera).


Program zawiera film animowany, którego głównym bohaterem jest ogromny kocur (Kocilla?) dokonujący totalnej rozwałki swym piekielnym wzrokiem. Kota-Demolkę bezskutecznie próbują powstrzymać uzbrojone oddziały, czołgi, myśliwce, ciężki sprzęt bojowy... Dopiero pojawienie się równie monstrualnej kotki troszkę przytępia pazurki twardzielowi...





Orkiestra Klubu Uroczych Zwierząt Sierżant Amisi

Większość z Was z pewnością wzięła już udział w "Spisie powszechnym zwierzolubnych" zorganizowanym przez Anię z bloga "Za moimi drzwiami". Miło mi ogłosić, że liczba zgłoszonych blogów w spisie nadzorowanym przez jej kotkę Amisię... dobiła do seteczki!

Gdy Ania poprosiła mnie o zaprojektowanie czegoś okolicznościowego przyszedł mi do głowy trochę pokrętny pomysł, którego efektem jest plakat prezentowany poniżej. Jest to nawiązanie do "Orkiestry Klubu Samotnych Serc Sierżanta Pieprza" Beatlesów (w oryg.: Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band)... Sierżant Pieprz stał się Amisią, "samotne serca (lonely hearts)" przeszły w "urocze zwierzaki (lovely pets)" i tak powstała "Orkiestra Klubu Uroczych Zwierząt Sierżant Amisi (Sgt. Amisia Lovely Pets Club Band)"...


Przypomnę tylko, że logo spisu powszechnego również jest mojego autorstwa i jest mi bardzo miło, że widnieje na tak wielu blogach:




Wpis z okazji setnego wpisu do "Wielkiej Blogowej Rodziny Zwierzolubnych" znajdziecie oczywiście na blogu Ani: tutaj>>>

29 komentarzy:

  1. Jak juz sie chwalisz filmem, to moze go udostepnij, bo wyswietla sie, ze jest prywatny. Moze to tylko u mnie? Bo, jak wiadomo, u mnie malo co sie wyswietla.
    Mina Kocilli - bezcenna! Faktycznie mowi, ze mozecie mu na kant ogona...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz sie wyswietla! Nie wiem, co to bylo.

      Usuń
    2. A ja wiem co to było... Catzilla zdemolowała łącza :)

      Usuń
  2. Dawno Cię nie było :). Dobrze, że wróciłeś. Trzymam kciuki za wszystkie sprawy. Kociaste świetne, z Morfeusza to łobuziak :D. Rozśmieszyłeś tym nieletnim :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, prawda to. Nie wiem, czy będę tak często się udzielał jak wcześniej, ale tak długich przerw postaram się już nie robić. Najpierw muszę nadrobić zaległości w czytaniu co tam u Was wszystkich słychać. Myślę, że dużo mnie ominęło więc przekopać się przez zaległe blogi i posty trzeba będzie.

      Usuń
  3. Film wyświetla mi się.
    Super, że jesteś! Bardzo chciałam, abyś był przy prezentacji plakatu :)
    Twój nowy gagatek rozrabia aż miło. Cos mi się wydaje, że akta FBI i CIA będę pękać w szwach od jego wykroczeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morfeusz to rzeczywiście gagatek. Śmiechawski jest, wszystko go ciekawi, ma niespożytą energię, więc zdarzają się demolki niezamierzone. A do tego Mefisto spryciula, postanowił, że jak młodego nakłoni do czegoś nieznośnego, to tamten będzie od nas obrywał bury :) I tak np. nauczył młodego obgryzać pudełka i z boku obserwuje jak go strofujemy :)

      Morfeusz został podleczony, ale podobnie jak w przypadku Mefisto, nigdy w pełni nie będzie zdrowy. Kicha co jakiś czas, w płuckach orkiestra gra dosyć skocznie, a i dusić się zaczął, więc prawdopodobnie przerodzi się to w astmę. Postawimy go na nogi po paru miesiącach tak jak Mefisto, ale liczę się z tym, że kłopoty zdrowotne będą z nimi oboma już zawsze. Czeka mnie jeszcze kilka testów, u Morfeusza m.in. na białaczkę, a u Mefisto sprawdzenie co tam z tym "obcym" w jego brzuszku. Przyznam, że finansowo nie wydalam ale przede wszystkim martwię się o tych dwóch łobuzów...

      Usuń
  4. Morfeusz dzielnie przejął tradycje rodzinne :-)))
    A co do tej kradzieży ,to bym się kłóciła - ja tam widzę że on talerze myje :-D

    Super pomysł miałeś z tym plakatem :-)
    Sporo nas i ciągle przybywa !

    Filmik pierwsza klasa ;)))

    Pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, rzeczywiście, wystarczy zostawić na chwilę a talerze wszystkie wymyte. Ten gamoń, herbatę nawet wypija a i robi za odkurzacz - nie przepuści żadnego okruszka, gdziekolwiek spadnie :)

      Usuń
  5. OOO właśnie!myje talerze a z kaktusa to tylko ziemia się wysypała,nawet doniczka nie pękła a i jak widać,kaktus jest do uratowania/szczepki:)/,jak tak można biednego Kota prześladować!!!To jest sprawa polityczna!Trzeba Kaczkę powiadomić o prześladowaniu niewinnych w ilości sztuk dwie!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawa polityczna? Za chwile to zahaczy o nękanie nieletnich :) Kaktusy u mnie odkąd pojawiły się koty wszystkie zaczęły być reanimowane na zasadzie szczepek :) Ale, że sobie te łobuzy nochala albo dupala nie pokłują? :)

      Usuń
  6. Fajnie że już jesteś. Niezły gagatek z tego Morfeusza. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę jestem, trochę nie :)... jak mudzina na pasach :) Pozdrówka!

      Usuń
  7. Super !!! Nie ma to jak rozrabiające kociaki, psiaki i dzieciaki ....
    Kiedyś się przejmowałam gdy coś moje kociambry zniszczyły, teraz się martwię gdy jest zbyt spokojnie ;-)))

    Morfeusz to dzielny kotek od razu się przyznał, nie chował się po kątach ... niech sąd weźmie to pod uwagę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie jak z dziećmi! Gdy zbyt długo jest cisza to wiedz, że coś się dzieje i coś na pewno niebezpiecznego majstrują :) Ale wszystkie czynniki łagodzące bierzemy pod uwagę :) Mefisto przynajmniej jak coś zmajstrował to drugi raz tego nie robił a ten mały gagatek często urządza "powtórkę z rozrywki", taki figlarz :)

      Usuń
  8. Morfi przecież nie terminuje u byle kogo, więc kompletnie nie rozumiem zdziwienia jakie towarzyszy jego poczynaniom :))A to, że kartoteka będzie pękać w szwach jest oczywiste i dlatego gruby segregator trza szykować na foty :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przymykamy oko na jego wybryki, w końcu do jakiejś wielkiej KOTastrtofy nie dochodzi :) Też tak czuję, że to nauka starszego Mefisto, który udaje niewinnego, ciesząc się, że winy przypisuje się Morfeuszowi :)

      Usuń
  9. Tak, tak, uczeń przerósł mistrza:) Dla prawdziwego mistrz to najlepsza nagroda! Fajne zdjęcia "dowodowe". A plakat (jak już napisałam u Anki Wrocławianki) bardzo mi się podoba.
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, ciekawe jakie będą następne stopnie wtajemniczenia przekazane przez "mistrza". Mam nadzieję, że nie będzie to lekcja "jak strzelać focha",w czym celuje Mefisto :) Buziaki!

      Usuń
  10. Haha! Akt wandalizmu na kaktusach najbardziej mnie poruszył:D Moja miauczusia bezczelnie skubie liście Bromelii i w ogóle się z tym nie kryje:))

    Pozdrowienia!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, powszechnie można znaleźć listę roślin niebezpiecznych dla kota... myślę, że powinno się zrobić listę roślin, dla których to koty są niebezpieczne :)))) Pozdrówka!!!

      Usuń
  11. No dobra, Pazuru, już się poprawiam. Bo się poczułam trochę... dźgnięta słowami o bojKOTowaniu Twojej zacisznej tawerenki. ;) No bo fakt, zajrzałam wczoraj, nawet dwa razy, bo i z pracy, i wieczorem z domu, z młodzieńcem moim, ale już mi się jakoś pisnąć do Ciebie nie nadarzyło. Ale musisz mi oddać, że chociaż u Ani pochwaliłam Twój plakat, i owszem. No to co? Już jestem trochę naplusiona?

    Pozdrawiam Lui i Ciebie, Wasze przesłodkie kocurki (Igor miał wczoraj ubaw, oglądając zdjęcia Waszej rośliny i miny Morfika), a nawet pajęczycę Achaję i jej ewentualny przychówek. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, Jolka, Jolka... zacznę od tego, że najpierw odczytałem, że jesteś... trochę napluskwiona a nie naplusiona :) Niczym Cię dźgać nie zamierzam, plusy na Twe konto za to odnotowując.

      Pozdrów Igora - z radością dostarczę mu ubawu jeszcze nie raz.

      Usuń
    2. Napluskwiona! Ożeż! Muszę poprawić charakter pisma. Ale żeby nie było, że tylko ja bazgrzę, to przeczytałam: pluskwy na Twe konto za to odnotowując. :))) Normalnie oboje my jak kura, ekhm, za przeproszeniem, pazurem. ;)

      Usuń
    3. Hi, hi! Ja też przeczytałam "napluskwiona".
      Ale szybko się poprawiłam!
      Ninka.

      Usuń
    4. Hahaha, no to wszyscy z kumatością jesteśmy na bakier :) Może w czasach permanentnej inwigilacji mamy jakiegoś schiza: wszędzie podsłuch, pluskwy, lampa w podłodze... dlaczego tu nie ma klamek?

      Usuń
  12. O popatrz, widzę, że u Ciebie dzieje się podobnie jak u mnie:
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=369875113107717&set=a.252635858164977.54761.244316195663610&type=1&theater
    Tego dnia Gacek zwalił 3 kwiatki... pękły dwie doniczki, a jednego kwiatka zamęczył na amen po kilku dniach... ;))
    Ale zakleiłam doniczki tak żeby młody nie mógł grzebać w ziemi i się trochę uspokoiło ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nasze łobuziaki mogą sobie łapki podać :) Śmieszny jest Mefsito, który gdy coś młody zbroi to przylatuje do mnie z donosem :)

      Usuń