Z naszym dzielnym Mefisto podążaliśmy wzdłuż krętych alejek parkowych, które to wznosząc się, to opadając prowadziły nas do wielu ciekawych miejsc...
Taki spacer z kotem to przyjemna lecz czasem żmudna i czasochłonna wycieczka. Nasz żądny przygód turysta musi przecież obwąchać każdy krzaczek, zbadać każdy zakamarek, pogonić wiewiórkę lub wdrapać się na drzewko...
Chwilę oddechu można złapać odpoczywając na ławeczce...
... lub w jednej z altanek rozsianych wzdłuż alejek... pod warunkiem, że nie jest akurat zajęta przez miłośników trunków wyskokowych...
I tak dotarliśmy do jednej z najpopularniejszych atrakcji przemyskiego Parku, sławetnego Ciurka. Jest to ulubione miejsce parkowych spotkań zarówno w dzisiejszych czasach...
...jak i przed ponad stu laty...
Znów dzień pełen wrażeń. Wracamy do domu, by odwiedzić Park następnym razem...










