poniedziałek, 9 marca 2015

100% Morfeusza

Dostałem burę. Niejedną i nie od jednej osoby. Rzekomo za mało jest Morfeusza na blogu i dominuje tu Mefisto i Moira. Nie mogę się z tym zgodzić bo Morfeuszek nigdy nie był traktowany po macoszemu, moje Ojczymatyczyne serce bije równie gorąco dla wszystkich M&M&M'sów a Morfeusz często występuje na blogu - tyle, że przeważnie w pakiecie z Moirą bo odkąd pojawiła się u nas ta mała pchełka, są nierozłączni.


Aby uciąć pomówienia o blogowe dyskryminowanie Morfeuszka, zadowolić fanki jego minek i poziomkowego noska, nie mieć u nich przewalone jak stąd do Bairiki (stolica Kiribati) dzisiejsza galeria poświęcona jest w stu procentach Morfeuszowi.
















Minka Morfeusza trafia oczywiście do naszego Paszczowiska>>>.



39 komentarzy:

  1. Przemalowany Jagusio :)
    Jaguś też uwielbia włazić pod kocyk, aż kusi mnie jakiś śpiwór koci mu kupić (ale to jak jakaś kaska wpadnie na prezenty), i śpi oparty o miski etc, :)
    Śliczny Morfi też podobny do naszej Isi, tyle, że ona to wiadomo, poza światem w swojej kanapie ;)

    Fajnie tak pooglądac troszkę zdjęć, bo u nas nietesty smutno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morfeusz to słodziak i największy przytulak z całej trójki. Troszkę jest teraz obrażony bo Moira go wyprzedza zawsze jak siadam na kibelek, pakuje się na kolana żeby ją głaskać a do tej pory to Morfeusz zajmował miejsce na tronie :) No cóż, kto pierwszy ten lepszy.

      Czytałem wieści u Ciebie, nie komentuję bo rozdzierająco to smutne.

      Usuń
    2. Dzisiaj w nocy... Są już razem. Pobiegł do niej braciszek///

      Usuń
  2. Najbardziej mi się podoba śpiący Morfeuszek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszystkie śpiące stworzonka są najpiękniejsze kiedy śpią :)

      Usuń
  3. No i co ja zrobie, ze jestem fanka czerni? Kociej tez (wyjatkiem jest Bulka, ale ona jest wyjatkowa we wszystkim). :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brötchen jest wyjątkowa i nie mogłaby by być czarna bo to nie zakalec ani skwarka :)

      Usuń
  4. sliczny!!! a myslalam ze tylko miki spi mi na twarzy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morfi tak lubi, nosek w nosek a czasem... dupalek w nosek :)

      Usuń
    2. Skądś to znam... (Mefisto mój)
      A i jeszcze Amber tez próbuje się wcisnąć obok na łeb...

      Usuń
    3. Od dłuższego czasu "choruję" na fotel. Tak by mieć swoje, wygodne miejsce, w którym mógłbym poczytać książkę lub strzelić drzemkę. Uświadomiłem sobie jednak, że byłby to zakup... dla kotów bo i tam z pewnością wcisnęły by swoje dupalki :)

      Usuń
  5. atena-olimpia9 marca 2015 22:38

    OOO nasz Morfeuszek jest (W KOŃCU!). Eh te jego minki słodkie (jak mawia Oli). Chociaż Ojczymatka się nie postarał - mamy lepsze w naszym telefonie. Gdzie minka z czubkiem języczka? To jest dopiero minka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A weź tu znajdź nowe zdjęcia, na których byłby sam Morfeuszek bez Moiry. Wiem, że to Wasz z Olimpią ulubieniec i języczek trafiać będzie bezpośrednio na Wasze telefony :) Promocja taka :)

      Usuń
    2. atena-olimpia10 marca 2015 22:17

      Taaakie cudne promocje możemy otrzymywać codziennie:)

      Usuń
    3. A może wprowadzę płatne subskrypcje :)

      Usuń
  6. Jak ja uwielbiam te koty wszystkie, ale słabość mam to pręgowatych, czy to bury czy to rudy (Timon). No coś mnie kręci w tych Pręgusiach bardzo, no takie słodkie tygryski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to takie najbardziej pierwotne i naturalne umaszczenie a te wszystkie pręgi, paski, plamki to cudowne pociągnięcia pędzlem Natury.

      Usuń
  7. A ja widzę piec i gitarę! Jeszcze mi powiedz, że w rockowym albo metalowym zespole grywasz to zażądam zaproszenia na koncert!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, robią teraz za zbieracze kurzu :) Częściej niż ja na tej gitarce "gra" Moira - szczególnie w nocy brzdąka ząbkami albo pazurkami pragnąc koniecznie urwać strunę :)

      Usuń
    2. Hańba Ci! Na sale prób zasuwaj w dzień wolny coby kotowatym uszy nie odpadły.
      Dobrze, że chociaż Moira brzdąka i sprzęt się nie marnuje ;)

      Usuń
    3. No cóż, doba ma tylko 24 godziny i wszystkich pasji nie da rady realizować. Najbardziej twórczy jestem w nocy ale trudno podkręcić piecyk gdy wszyscy śpią :)

      Usuń
  8. Tu narazie jest ściernisko, ale będzie pa-szczo-wi-sko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... a tam gdzie to kretowisko będzie... stała kuweta :)))

      Usuń
  9. Morfeuszowi ładnie w zielonym ☺

    OdpowiedzUsuń
  10. Za niedługo Dzień Św. Patryka... wszyscy będziemy w zielonym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O weź mi przypomnij jak będzie, potrzebna mi jakaś taka hmmm domowa impreza do świętowania ;)
      To wirtualne piwko może przybijemy ;)
      Mleczko znaczy się chciałam powiedzieć, mleczko ;D
      (dziecko i koty podsłuchują ;D )

      Usuń
    2. Wtorek, psze Pani wtorek, nawet zarezerwowałem dzień wolny na środę bo mogę to święto ciężko odchorować :)

      Usuń
  11. A to ty taki irlandzki jestes?

    OdpowiedzUsuń
  12. Mikesz też mi śpi na twarzy , albo na głowie ;)))
    Słodziak z tego Morfeuszka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy podejrzewają, że koty w ten sposób planują zbrodnię doskonałą... "przypadkowo" odcinając dopływ tlenu futrzastym dupalkiem :)

      Usuń
    2. No to jak kiedyś zniknę z netu to już wiesz dlaczego ;))

      Usuń
    3. Spoko, odgrzebiemy Cię z kuwety :)

      Usuń
  13. Morfeuszek cool słodziuszek ;) prawdziwa miniaturka tygryska. Wyobraź sobie że Bazylowi zniknęła całkiem PNN, co prawda teraz kłopot z trzustką ale nery w idealnej normie. Proszę o udostępnianie banerka z mojego bloga. Kotki z Częstochowy szukają domków. Uściski dla Morfiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Anais. Chciałbym móc wyrazić radość z powodu Bazyla ale czegoś nie rozumiem. PNN jest nieuleczalne a uszkodzenia nerek nieodwracalne. Poprzez odpowiednie leczenie, dietę i opiekę można ten proces powstrzymać ale tego co już zostało uszkodzone "naprawić" się nie da. Sam nie wiem, albo ostatnie wyniki są przekłamane albo Bazylek miał nie przewlekłą ale ostrą niewydolność lub inne problemy nerkowe. Zaciekawiło mnie to i będę obserwował co będzie dalej. PS Zajrzę na potem częstochowskie kotki i ogłoszę.

      Usuń