poniedziałek, 1 lipca 2013

Metamorfozy pewnego kaktusa

Dzisiejszy wpis miał być zupełnie o czymś innym, ale nie mogłem się powstrzymać, by nie pochwalić się kolejnym moim kaktusem, który dziś rano przepięknie zakwitł. Wiecie już dobrze, że oprócz moich kocurów, Lui Lu, muzyki, whiskey, historii i Ojczyzny kocham również kaktusy. Morfeusz też je kocha, tylko troszkę inaczej - codziennie znajduję rozwleczone po domu odnóżki i rozgrzebaną ziemię z doniczek.

To nieprawda, że o kaktusy nie trzeba specjalnie dbać. Owszem, to wytrzymałe rośliny ale przy odpowiedniej pielęgnacji, wtedy gdy w ich utrzymanie wkłada się serce, odwdzięczają się najpiękniej jak potrafią, czyli kwitnąc.

Dziś rano, gdy wstałem do pracy ujrzałem cudowny widok, pięknie zakwitły "gramofon z tubą":




A nic nie zapowiadało, że mój kaktus obdarzy mnie tak okazałym kwiatem. Kilka tygodni temu zaczął wypuszczać takie włochate wypustki:


... jedna z nich przekształciła się w długą szyjkę...


... na końcu której pokazała się główka - kolorowy spiralnie skręcony świderek...



... który w swym wnętrzu krył taką niespodziankę:


CUDO!!!

22 komentarze:

  1. Piękny !
    mamy bardzo podobnego i też tak cudownie kwitnie a jak pachnie, marzenie i tak masz rację istne cudo. Cudowny, świeży, lekko słodkawy zapach cały pokój wypełnia przez całe dwa dni. Niestety szybko przekwita ale warto czekać na jego metamorfozę ! :)

    pozdrawiam ;)btw Nasza Nitka za to uwielbia spać na kaktusach co było dla mnie lekki zaskoczeniem no ale cóż skoro kotek lubi to co ją będę goniła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ten akurat kaktus musiałem wynieść na korytarz, bo Morfeusz rozprawił by się z nim raz dwa.
      A powiedz mi, gdy przekwitnie, to co robisz? Obcinasz tą szyjkę, z której wyrósł kwiat czy zostawiasz?

      Inne kaktusy o mniejszych kwiatuszkach kwitną mi nawet 3-4 razy w roku. A ten zakwitł po raz pierwszy.

      Usuń
    2. My zostawiamy piszę My bo kaktusy to kwiaty mojego ukochanego i to On się nimi opiekuj ;) Zostawia i czeka aż sama uschnie.

      :)

      mamy tak samo, małe kwitną a ten z tego co pamiętam od czasu do czasu tylko pokazuje swój urok, w tamtym roku zakwitł, rok wcześniej też i wczoraj zauważyłam, że wypuszcza pąki może coś z tego będzie, zobaczymy :)

      Usuń
    3. Aaaa, to fajno, że jednak kwitnie nie tylko raz, bo teraz po jednej nocy zwisają smętne zwłoki :)

      Usuń
  2. CUDO!! Prawdę powiadasz, cudo!! Jak fajnie, że dokumentowałeś ten proces :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię te moje kaktusy i pstrykam fotki, bo fajnie widzieć jak się zmieniają.

      Usuń
  3. Kaktusy przepięknie kwitną, ale żeby ani pół kota? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha! Gdyby było choć pół kota to by nie zostało nawet pół kaktusa :)))

      Usuń
  4. cudo...monia od kukusia...pozdrawiam serdecznie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Monia. Dawno się nie odzywałaś. Daj znać co u Ciebie i czy się dokociłaś :)

      Usuń
  5. Wspaniały! A ja nie mam - dopiero teraz to zauważyłam - ani jedneo kaktusa w domu :-( Dziś to zmienię! :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Ja mam największą frajdę jak kupię takiego jakiegoś zdechlaka małego, upchanego gdzieś na półce w sklepie - żal mi go wtedy, biorę, pielęgnuję a potem wyrastają takie cuda :) Czyli taka akcja: przygarnij kaktusika :)

      Usuń
  6. Piękny kwiat! Widzę, że będzie ich więcej!
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dziś druga szyjka otworzyła kwiat, troszkę mniejszy ale równie cudny.

      Usuń
  7. he, z takiego skromnego kaktusa -cudowny kwiatuszek wyrósł;p no no;p piękny:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały !!!!
    Pachnie ???? /może to głupie pytanie/
    Taki mały, niepozorny kaktusik i taki wielki kwiat.
    Może to kwiat jednej nocy/jednorazowy, czy coś tam.
    Oby nie ... bo kaktusik ma rosnąć zdrowo dalej.

    Piękny jest i jak mówisz zadbane rośliny potrafią się odwdzięczyć :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykrakałaś! To rzeczywiście kwiat jednej nocy/dnia.
      Rano pięknie rozkwitł a na wieczór się zamknął. Następnego ranka druga szyjka zakwitła a ta pierwsza już się nie otworzyła. Dziś obie zwisają już jak nieboszczyki :(

      Usuń
  9. Niesamowicie imponujące te kaktusie kwiaty! Jak wykluwał się ten ostatni to na końcu też wydałam z siebie WOW!!!!
    U mnie niestety nigdy żaden nie zakwitł i kiedy Gacek je unicestwił odpuściłam sobie kaktusy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah! Kupiłem i zasadziłem kocurkom trawkę. Oczywiście nie tknęły, obwąchały tylko i zignorowały. Za to za kaktusy to się biorą!

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Niestety mam tylko dwa parapety więc część musiałem przenieść na klatkę schodową... gdzie kilka z nich "przylepiło" się do reki jakiemuś burakowi. Najbardziej żal mi kwitnących, na które złodziej się połakomił...

      Usuń