wtorek, 9 grudnia 2014

Żywy drapak

Moje koty uwielbiają korzystać z wysokiego drapaka, na którego czubku znajduje się wygodne legowisko. To o nie toczą się między nimi walki gdyż jest to nie tylko dobre miejsce na drzemkę ale również świetny punkt obserwacyjny.



Sprytna i zwinna Moira uznała jednak, że ten drapak jest zbyt statyczny i pozwala na lustrowanie jedynie przestrzeni wokół niego. Znalazła więc rozwiązanie w postaci żywego i mobilnego punktu widokowego, na którym może przemieszczać się patrolując z wysokości pozostałe zakątki Tawerny:







29 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Z góry widać lepiej, z góry słychać lepiej, z góry bliżej nieba, w górę piąć się trzeba :)

      Usuń
  2. A ten zywy drapaczek pewnie caly w dziurkach od wspinajacych sie kocich pazurkow?
    Jako maly kotecek Miecka tez sie po nas wspinala, pozniej jednak zarzucila te praktyki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moira robi w naszych ubraniach otwory wentylacyjne :)

      Usuń
  3. Nauczyłam takiego wspinania się mojego rudego Oriona gdy był małym kociakiem... I teraz mając już prawie 3 lata ciągle to robi! Wystarczy wziąć go na ręce, a to 5 kilo kocura wspina się na ramiona i plecy. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My Moiry nie uczyliśmy, ona po prostu tak ma i raczej nie wygląda na to by jej kiedyś przeszło. Przyzwyczailiśmy się ale czasem jest to wkurzające gdy ni stąd ni zowąd kot ląduje na plecach albo głowie :)

      Usuń
    2. Normalnie nasz Mefisto. Zmywasz nagle łup wisi kot na ramieniu i plecach. Czasem pazury wbija żeby go czasem nie zdjąć. -.-"

      Usuń
    3. O właśnie, takie skoki jeszcze są do zaakceptowania ale gorzej gdy desantowiec postanowi sobie zjechać po plecach pazurkami :)

      Usuń
  4. Mi też się podoba :) Nie dość że wysoki, cieplutki to jeszcze mobilny :D Dziewczyny fajne razem wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moira korzysta z każdej okazji by wspiąć się na takiego drapaka. Nie wiem czy goście będą zachwyceni gdy wyląduje im na perukach :)

      Usuń
    2. Moze lysych zapraszaj ? Moira bedzie miala lodowisko :D

      Usuń
    3. ...lodowisko i lusterko jeśli glaca dobrze wypolerowana :)

      Usuń
  5. Ale spryciula, wysoko, ruchomo i cieplutko :-)
    Się dzieje u Was :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zawsze jest wesoło a Moira co dzień wymyśla jakieś hece.

      Usuń
    2. O Piszczałku za chwilę w nowym wpisie - mieliśmy ciężki dzień, bardzo ciężki...

      Usuń
  6. Ale super ten żywy drapak! Jaki ładny! :)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już miałem pisać, że sprawiłbym taki drugi ale mogę w łeb dostać :))))

      Usuń
    2. Oj jak chciales harem z żywymi drapakami i kotami to chyba wiesz w jakim kraju można tak kombinować mając naście żon ;)

      Usuń
    3. Chyba jednak nie będę rozwijał tego tematu bo się doproszę o bęcki :)

      Usuń
  7. O noł,cwana Moira odgapiła to od mojego Kura który uwielbia układać się jak kołnierz oraz wozić na naszych grzbietach.pisałam o tym niedawno,musiała przeczytać a przynajmniej obejrzeć zdjęcia ;)) cholera obawiam się czy nie grożą nam garby ;) miziamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością przeczytała. Moira stale przegląda ze mną blogi aż boję się o jej oczka bo ciągle przesiaduje przed monitorem :)

      Usuń
  8. Super to wygląda :) :) :) :) /MM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj musiałem zostawić Moirę na trochę ze swoim ojcem. Zapomniałem spytać czy jemu też wskakiwała na plecy a on tego strasznie nie lubi, można powiedzieć że wręcz ma na takie kocie zachowanie alergię. A wszystko przez kotkę mego wujka, która zjechała mu pazurami po spalonych słońcem plecach :)

      Usuń
  9. żywe to przynajmniej się rusza... hihi
    świetne zdjątka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się czy nie okręcić Lui światełkami i czy nie zawiesić na niej bombek :) Mielibyśmy mobilny i drapak i choinkę :)

      Usuń
  10. Kiedyś jak karmiłam smoczkiem dwa kociaki to tak na mnie właziły ;)))
    Na szczęście tylko trzy miesiące :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moirze raczej nie przejdzie. Niedawno stuknęło jej pół roku a nadal przychodzi possać pępek :)

      Usuń